Z wielką ochotą na latanie wyruszyłem z Bydgoszczy o 13tej po telefonie JANKA. Kiedy dojechałem na miejsce okazało się że siła osłabła i chyba zakończy się równie szybkim powrotem do Bydgoszczy co szybką reakcja na telefon Janka.
Po przyjechaniu na miejsce dowiedziałem się "Chrupek, na latanie to się przyjeżdża o 8rano". Coś w tym jest, bo Ci co byli o tej porze to powisieli. No cóż mnie tym razem nie było dane.
Szykuje się na Sobotę, bo póki co to wygląda na to że da rade polatać w Nowem, a o tym marzyłem zawsze od kiedy pomyślałem o lataniu. Może uda się pooglądać rodzinne miasto z lotu paralotni. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz